Mój Castagnaccio

 Mój Castagnaccio (ten prosty, który sprawia, że ​​cały dom ładnie pachnie)

Castagnaccio, jak je kiedyś robiono: skromny, ale starożytny deser, prosty, o kremowym środku, którego trzeba spróbować przynajmniej raz w życiu!

Dla mnie castagnaccio to deser, który smakuje tak bardzo jak dom. Przypomina mi te leniwe popołudnia, z włączonym piekarnikiem i zapachem kasztanów unoszącym się po korytarzu.
To stary, skromny przepis, przyrządzany z niewielu składników… i właśnie ta prostota zawsze sprawia, że ​​czuję się trochę wzruszona.

Za każdym razem, gdy mówię sobie: „O tak, mogę to zrobić szybko, to takie proste”, mam wrażenie, że przygotowuję mleko, mąkę i rodzynki. Robię coś większego: deser, który istniał od zawsze, który rozgrzewa i syci, nie obciążając żołądka.

 Czasy

Przygotowanie:  10 minut
Odpoczynek:  1 godzina
Gotowanie:  30–40 minut
Razem:  około 1 godziny 45 minut

 Porcje

8 dużych kromek

 Kalorie

Około 240–260 kcal na kromkę (zależy od substancji słodzącej i ilości oleju)


 Składniki

1 litr pełnego mleka,
500 g mąki kasztanowej,
5 łyżek erytrolu (lub cukru, jeśli wolisz),
4 łyżki + do smaku oliwy z oliwek extra virgin,
2 garście rodzynek,
2 gałązki rozmarynu, przekrojone na pół,
1 saszetka orzeszków piniowych (lub nasion słonecznika, jeśli wolisz tańszą wersję)

zobacz ciąg dalszy na następnej stronie

zobacz ciąg dalszy na następnej stronie