Wyobraź sobie taką scenę: zmęczony mąż, wracający późno do domu, postanawia wysłać SMS-a do żony, prosząc o chwilę uwagi. „Cześć, spóźnię się. Proszę, wypierz moje brudne ubrania i przygotuj mi ulubiony posiłek”. Proste i bezpośrednie, prawda? Ale brak odpowiedzi rozbudza jego ciekawość.
Potem próbuje bardziej żartobliwego podejścia: „Zapomniałem ci powiedzieć, że dostałem podwyżkę!” „Kupię ci nowy samochód”. Tym razem odpowiedź była natychmiastowa: „O mój Boże, serio?”
Po chwili, w przypływie psoty, wyznała: „Nie, chciałam się tylko upewnić, że otrzymałeś moją pierwszą wiadomość”.
Dowcip nr 2: Dzwonię do żony
Mężczyzna podchodzi do pięknej kobiety w supermarkecie. Zaskoczona, pyta: