Maltretowany służący był w rzeczywistości prawowitym właścicielem dworu.

Maltretowany służący był w rzeczywistości prawowitym właścicielem dworu.

Asher zmarszczył brwi.

-Co powiedziałeś?

Maria zdjęła fartuch, starannie go złożyła i położyła na stole.

„Zbyt długo tolerowałem twoją arogancję” – kontynuował. „Obrażasz mnie, kpisz ze mnie, mówisz, jakby ten dom był twój. Ale to nie wszystko”.

W pokoju zapadła cisza.

„Jesteś zwolniony, Asher” – powiedziała, patrząc mu prosto w oczy.

Harper zaśmiała się nerwowo.

—Nie możesz nikogo zwolnić, jesteś po prostu—

„Jestem Maria Wexley” – powiedziała, a jej głos rozniósł się echem po korytarzu. „Prawna spadkobierczyni i właścicielka tej nieruchomości”.

W tłumie rozległ się zbiorowy okrzyk zdziwienia.

Asher był bez słowa.

—To… To niemożliwe. Karol nigdy by…

Maria wyjęła z kieszeni płaszcza złożony dokument i podała go następnemu gościowi, który okazał się prawnikiem.

Mężczyzna przyjrzał się uważnie i uniósł brwi.

—To prawda. Karol zapisał cały swój majątek, łącznie z posiadłościami, swojej żonie Marii.

Asher zbladł.

REKLAMA